Artykuły

O sumieniu farmaceuty, czyli życie w świecie fake newsów

Ponad 3 lata temu brytyjski zespół słowników Collinsa uznał „fake news” słowem roku. Czy dalej pozostajemy pod jego wpływem i ulegamy fali dezinformacji w internecie, a także poza nim?


Spędzasz spokojny dzień, studiując i przeglądając śmieszne filmiki na Tik-toku, myśląc, że nic ciekawego nie może się już dzisiaj zdarzyć. Wchodzisz na facebooka i  natrafiasz na przypadkowy artykuł mówiący o zmianach w prawie dających możliwość odmówienia sprzedaży barierowych środków antykoncepcji przez farmaceutę. Znając własne lenistwo albo olewasz sprawę, albo denerwujesz się z powodu kolejnego irracjonalnego zapisu wprowadzonego przez rząd. Czytanie komentarzy pod artykułem nie pomaga. Masa ludzi pisze długie elaboraty o tym, że to wszystko nie ma sensu. Wszyscy ulegli mocy fake newsa, nawet Ty.

O co tak właściwie chodziło? Sejm pracował nad zmianami do ustawy o zawodzie farmaceuty i jedną z nich  była  zmiana artykułu 96 ust. 5, który brzmi teraz następująco: „Farmaceuta i technik farmaceutyczny mogą odmówić wykonania każdej usługi farmaceutycznej, o której mowa w art. 4 ust. 3 ustawy o zawodzie farmaceuty, jeżeli jej wykonanie może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta lub innych osób.”. 

Jak można  się domyślić, celem tej zmiany było uniemożliwienie zakupu leku w nieodpowiednio dobranej dawce, kupna leków wchodzących w niepożądane interakcje ze sobą, czy też ochrona przed sprzedażą strzykawek, które mogą posłużyć do zażywania narkotyków. Miało to skłonić farmaceutów do refleksji nad sprzedażą środków w aptekach i sprawić, że będą używane zgodnie ze swoim realnym zastosowaniem.

Podczas czytania projektu zmiany ustawy, pojawiła się poprawka proponująca doprecyzowanie zapisu, który miałby wykluczyć z możliwości odmowy sprzedaży barierowe środki antykoncepcji. Poprawka została odrzucona. Możemy się teraz zastanawiać, dlaczego sejm jej nie przyjął, mimo, że sens całego zamieszania przy ustawie miał inne podłoże.

Odrzucenie poprawki wywołało falę oburzenia, która zalała facebook, twitter i inne portale społecznościowe artykułami krzyczącymi wprost, że farmaceuta, powołując się na  klauzulę sumienia, będzie mógł odmówić sprzedaży np. prezerwatyw. Czy jest to prawdą? Mimo, że część społeczeństwa liczyła na słuszność tego fake newsa, nie był on autentyczny.

Jak wynika z badania CATI, ponad połowa młodych ludzi w przedziale wiekowym od 15 do 24 lat zapoznaje się z codziennymi doniesieniami na internetowych portalach informacyjnych. W przedziale od 24 do 34 lat, uzyskiwanie informacji jest prawie na równi podzielone pomiędzy Internet i telewizję. Od 34 roku wzwyż, dominującym źródłem zdobywania wiedzy o otaczającym nas świecie wśród ankietowanych jest treść przedstawiana na ekranie odbiornika. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa wzrośnie i tak już spora liczba fake newsów na portalach online. Dodając fakt, że tworzyć je może praktycznie każdy posiadający  dostęp do internetu, można odnieść wrażenie, że prawdziwa fala zakłamanych newsów dopiero nadciąga.

Co ciekawe, Ci sami ankietowani wskazują telewizję (59%) jako główne źródło fake newsów. W podziale na poszczególne kategorie wiekowe, wygrywa ona z mediami społecznościowymi w każdym przypadku (dla 15-24 obie kategorie zyskują po 34%). Jedenasta muza to medium, które cechuje się znacznie mniejszą przepustowością względem tworzenia fałszywych wiadomości niż portale w Internecie. Co więcej, fake news jest bardziej kontrolowany przez telewizję, gdzie nadawcy komunikatu zależy na rozpowszechnianiu nieprawdy, najczęściej dla utrzymania swoich odbiorców w ich wyobrażeniu danego tematu.

Olga Tokarczuk wspomniała w swojej przemowie noblowskiej o tym, jaki wpływ ma fake news na fikcję w literaturze. „Kategoria fake newsów i fake upów stawia nowe pytania o to, czym jest fikcja. [...] Fikcja straciła zaufanie czytelników, odkąd kłamstwo stało się niebezpieczną bronią masowego rażenia, nawet jeśli wciąż pozostaje prymitywnym narzędziem. Nader często spotykam się z tym pełnym niedowierzania pytaniem: „Czy to prawda, co pani napisała?” Za każdym razem mam wtedy wrażenie, że wieszczy ono koniec literatury. “ - mówiła polska noblistka.

Fake news jest problemem, który rozwinął swoje skrzydła wraz z rozwojem social mediów i kolejnym poszerzeniem zasobów Internetu. Walka z nim, mimo że uciążliwa, jest warta czasu i uwagi. Musimy weryfikować każdą informację, która do nas dociera, a już szczególnie tę z nieznanego źródła o krzykliwym tytule. Warto stworzyć swoją bazę rzetelnych źródeł i kontrolować własne emocje przy odbiorze komunikatu. Jeśli nie nauczymy się przeciwstawiać dezinformacji, możemy dojść do momentu, w którym generowane przez nas, świadomie bądź nie, kłamstwa zostaną uznane za prawdę. Będzie to  moment, w którym schemat komunikacji językowej ulegnie dezintegracji.



Linki:
  1. http://www.slowanaczasie.uw.edu.pl/fake-news-slowem-roku-2017-zespolu-slownikow-collinsa/
  2. https://www.sejm.gov.pl/Sejm9.nsf/druk.xsp?nr=238&fbclid=IwAR2IdxNccRV_yzo02q8sqUlS-biyVGU3X0gLK9sgdLS9EHy87IXEwrYt5Kk
  3. https://www.krytycznyumysl.pl/raport_krytyczny_umysl.pdf