Artykuły

Ekstrema kosmosu

Patrząc w gwiazdy, często nie zdajemy sobie sprawy, że to co widzimy uformowane zostało miliony, jeśli nie miliardy lat wcześniej. Kosmos pełen jest niesamowitych zjawisk i obiektów, które wymykają się naszym wyobrażeniom. Podobnie jak opisujące je wielkości.



Do tego artykułu posłuchaj utworu z naszej playlisty: Hans Zimmer - Running Out
(Interstellar soundtrack)

Jak daleko jest Słońce? Niektórzy powiedzą, że bardzo blisko. Ba! Nawet widać je z Ziemi i to dosyć wyraźnie. Niektórzy mogą nawet pokusić się o stwierdzenie, że to Słońce krąży wokół Ziemi, a nie odwrotnie, ale tym ludziom chwilowo nie dajemy dojść do głosu. W rzeczywistości ta odległość jest ogromna. 150 milionów kilometrów! Bardzo trudno sobie to wyobrazić. Odległość tak duża, że światło pędząc z prędkością 300 tysięcy kilometrów na godzinę, potrzebuje około 7,5 minuty, żeby obudzić zaspanego studenta. Żeby pokonać taką samą odległość, człowiek musiałby przemierzać 8220 kilometrów. Codziennie. Przez 50 lat. Dużo. Prawda? 

Najbliższa Ziemi gwiazda, oprócz Słońca oczywiście, czyli Proxima Centauri znajduje się około 40 bilionów kilometrów od nas. 10 i 12 zer. Niewyobrażalna odległość, a stanowi jedynie niewielki ułamek odległości, jaką zwykle przebywa światło w nieskończonym kosmosie. Wspomniana wyżej gwiazda ma masę około ⅛ masy Słońca, ale jej średnica jest (uwaga) 40 razy większa! Biorąc pod uwagę, że Słońce ma średnicę około 109 razy większą niż Ziemia, to Proxima Centauri ma 4360 razy większą od naszej planety. Nie jest jednak największa. Najpotężniejsze nadolbrzymy mają promienie o wielkości nawet 2000 promieni Słońca. Nie zaliczają się do największych obiektów we wszechświecie. Uwierzcie, jest jeszcze coś większego. 

Wszystkim pasjonatom kosmosu polecam sięgnąć do książki Bryana Gaenslera “Potęga i piękno. Ekstremalne zjawiska w kosmosie”. Wcale nie trzeba być studentem czy doktorem po pełnym kursie fizyki, zaliczonym do tego na bite 5,0. Książka Geanslera znakomicie opisuje kosmos. Od powstania, aż po dzień dzisiejszy. Miejscami ucieka nawet w przyszłość, stwierdzając, co stanie się z naszym rodzimym Układem Słonecznym. Ten australijski astronom znakomicie wyjaśnia, w jaki sposób powstały pierwiastki i dlaczego w największych gwiazdach jest żelazo. Pokazuje, że mimo iż jesteśmy w stanie przemierzać niesamowite odległości, w porównaniu do wielkości całego wszechświata – wymiękamy. Opisywane przez niego siły miejscami zwalają z nóg.

Jednocześnie, pomijając opisy kosmosu autor wyjaśnia główne prawa fizyki i odwołuje je do gwiazd. Pojęcia: dźwięk, magnetyzm, światło, ciepło, elektryczność nie będą nam obce. Robi to w taki sposób, aby jego książka zadowoliła każdego żądnego wiedzy studenciaka, pasjonata, doktora i dopiero poznającego kosmos laika. W książce znaleźć można niesamowite zdjęcia opisywanych przez autora obiektów. Sprawia to, że lektura jest nie tylko ciekawa, ale pozwala zabrać czytelnika w świat gigantycznych olbrzymów i najjaśniejszych gwiazd. 

Książkę bardzo łatwo się czyta, aczkolwiek bywa też wymagająca i zmusza czytelnika do szerszego spojrzenia na opisywaną rzeczywistość. W takich chwilach pojawia się moment zawahania, po których przychodzi nagłe olśnienie. “No tak. Dlaczego nie pomyślałem o tym wcześniej?” Jest to lekka lektura, w sam raz na zimowe wieczory. Idealna do zagięcia wujka na imprezie rodzinnej oraz wręcz obowiązkowa dla każdego, kto choć raz patrząc w gwiazdy, zastanawiał się “cholera, ciekawe jakie to wielkie”.

Do tego artykułu posłuchaj utworu z naszej playlisty: Hans Zimmer - Running Out (Interstellar soundtrack)
Playlista do kwartalnika "Bieguny"