Artykuły

Mahsy Amini nie ma coraz bardziej. O sytuacji w Iranie.

Spojrzenia

Co się działo 13 września? Zestawienie.

13 września 2022 roku. Nie wiem, co mogłam wtedy robić. Pomagam sobie zajrzeniem do telefonu. Zdjęcia z tamtego dnia. Są. Słoik miodu, koszyk z jabłkami, wizyta u babci. Nie zdarzyło się nic, co zaburzyłoby pewien porządek. Dzień, po prostu, w mojej rzeczywistości minął i znikł. Sama z siebie nie wyciągnęłabym tej konkretnej daty z pamięci.

13 września 2022 roku. Iran, Teheran. Dwudziestodwuletnia Kurdyjka – Mahsa (Jina) Amini – przyjeżdża z bratem do stolicy z Sakkezu, swojej rodzinnej miejscowości. W pewnym momencie zostaje zatrzymana przez tak zwaną „policję obyczajową”. Powód: zbyt luźno założony hidżab. Według relacji niektórych Mahsa jeszcze wtedy nie podejrzewała, żeby miało stać się coś poważniejszego niż schematyczny tryb postępowania w podobnej sytuacji. Tego typu aresztowanie, wydanie pouczenia w obecności męskiego opiekuna (ojciec, mąż, brat), a następnie wypuszczenie osoby zatrzymanej na wolność było scenariuszem z życia Irańczyków, na który byli przygotowani. Na rozwój wypadków z trzynastego września nie była przygotowana ani Mahsa, ani jej rodzina, ani, jak się potem okaże, znaczna część irańskiego społeczeństwa.

Nikt nie wie, co dokładnie wydarzyło się od momentu wprowadzenia Mahsy do samochodu policji obyczajowej i przewiezienia jej na komisariat. Brat, który pojechał za nią nie doczekał się już więcej widoku przytomnej siostry. Z kolei pracownicy szpitala, do którego przewieziono dziewczynę mieli ujrzeć ciało w stanie niezdolnym do samodzielnego funkcjonowania. Dwa dni Mahsa trwa w stanie śpiączki. 16 września umiera. Rząd wypiera się odpowiedzialności za jej tragedię. Próbuje przeforsować wersję, według której Mahsa od dziecka miała mieć problemy z sercem i to było przyczyną jej niespodziewanej śmierci. Rodzice zaprzeczają. Nie miała żadnej choroby. Oskarżają policję obyczajową o tortury nad ich córką.

Świat obiega fotografia Mahsy leżącej na szpitalnym łóżku w śpiączce. Lekarze zwracają uwagę na ślady krwotoku z ucha i sińce pod oczami, świadczące najprawdopodobniej o urazie głowy. Oficjalna wersja władz w Teheranie zostaje wielokrotnie poddana w wątpliwość. Irańczycy mają dość manipulacji rządu. Czują, że wyrywana im prawda o tym, co spotkało Mahsę jest groźbą wiszącą nad każdą rodziną. W mieszkańcach Iranu coś pęka, coś się przełamuje.

17 września, podczas ceremonii pogrzebowej, poczucie niezgody, rozpaczy i beznadziei rośnie, obejmując kolejne regiony w kraju. Iran podnosi głos. Złość pcha ludzi na ulicę. Wiedzą, że postaci u steru Islamskiej Republiki Iranu wyciągną za to konsekwencje. W ten czy inny sposób – zawsze wyciągali. Irańczycy protestują mimo to.


Przekrzywić chustę. Zginąć.

Sprawa obcej dziewczyny, do tego z kurdyjskiego regionu (sunniccy Kurdowie są marginalizowaną grupą w zdominowanym przez szyickich Persów Iranie), nagle przeradza się w historię zdolną połączyć Irańczyków w odruchu protestu. Ta tragedia, warto zauważyć, że nie pierwsza tego typu i zapewne nie ostatnia, w jakiś sposób trafia na zestaw takich okoliczności i nastrojów społecznych, że przechyla czarę goryczy.

Policja obyczajowa i sądy religijne to jeden z rezultatów przejęcia rządów przez ajatollahów po Rewolucji Islamskiej w 1979 roku. W tym czasie Iran z westernizującego się, skorumpowanego i kontrolowanego przez szacha (historyczny tytuł irańskiego monarchy) kraju przemienił się w swoje skrajne odbicie: Islamską Republikę. W państwo rządzone według narzuconej przez religijnych liderów interpretacji islamu. W efekcie tej transformacji obywatele zostali pozbawieni nie tylko wolności politycznej (jak za czasów monarchii), ale i tej społecznej. Już w 1982 roku w Iranie opracowano i wprowadzono reguły, które w znacznym stopniu ograniczały życie tamtejszych kobiet. Oficjalna segregacja płciowa w wielu przestrzeniach publicznych, nakaz ubierania się w sposób zgodny z prawem szariatu pod karą od aresztowania po chłostę, odebranie prawa do decydowania o sobie, poprzez nałożenie obowiązku uzyskania zgody na wiele rzeczy od męskiego członka rodziny. Wielu obywateli irańskich nie tak wyobrażało sobie zmiany, które dotknęły kraj po 1979 roku.

Rewolucja była odpowiedzią na zbiorową niechęć wobec nadużyć szacha i elity kraju. Krytykowano wówczas, zwłaszcza w tradycjonalistycznych środowiskach, ślepe podążanie za społecznymi wzorcami płynącymi z Zachodu (na rzecz upadającej rodzimej tradycji). W protestach brały udział różne ugrupowania o odmiennym profilu polityczno-społecznym. Jednak dominującym głosem w tej walce okazał się ruch islamskich fundamentalistów pod wodzą przywódcy duchowego – Ruhollaha Chomeiniego. Po obaleniu ówczesnej władzy to on, wraz z grupą swoich lojalnych działaczy, budował nowy porządek współczesnego Iranu. Rewolucja, która w założeniu miała przynieść poprawę życia Irańczyków, w efekcie rozpoczęła epizod zmagania się zwykłych obywateli z kolejnym reżimem. Łamanie podstawowych praw człowieka, zapaść gospodarcza, którą dobrze ilustrują ostatnie raporty o ponad pięćdziesięcio-procentowym poziomie inflacji, tłumienie protestów i wszelkich oznak buntu, wsadzanie do więzień potencjalnych liderów i działaczy opozycyjnych, najbardziej lukratywne interesy w kraju w rękach wpływowego odłamu armii – Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), to tylko niektóre z długiej listy problemów, z którymi borykają się codziennie mieszkańcy Iranu.

Chłosta za źle założony hidżab, segregacja kobiet i mężczyzn na uniwersytetach, ograniczone szanse na rozwój zawodowy, próba życia w miejscu, które, według religijnych liderów, aspiruje do miana Państwa Boga na Ziemi – to wszystko zderza się ze światem poza granicami Iranu. Światem, który jest wyraźnie obecny w świadomości młodych Irańczyków. Mają dostęp do Internetu, do mediów społecznościowych (w sposób odgórnie limitowany – często muszą również uciekać się do pewnych forteli, żeby go zdobyć, ale wciąż ten dostęp jest). Widzą świat poza, inną wersję rzeczywistości. M o ż l i w ą – tylko nie dla nich. Sfrustrowanie młodszych pokoleń rośnie i nabiera siły. Młodzi przekraczają próg lęku w tej całej sytuacji. Wolą wyjść na uliczne protesty i zginąć w zamieszkach, niż trwać w sytuacji, w której dawno zapomniano o jakimkolwiek świetle w tunelu. Kiedyś Irańczycy krzyczeli: „Śmierć szachowi!”. Teraz ulice Teheranu i innych miast rozbrzmiewają zaktualizowaną wersją: „Śmierć dyktatorowi”. Na myśli mają Alego Chameneiego – Najwyższego Przywódcę Islamskiej Republiki Iranu.

To nie pierwsze próby tak wyraźnego wyrażenia niezadowolenia i gniewu przez społeczeństwo irańskie. Jeden z największych protestów odbył się w 2009 roku. Wówczas impulsem były sfałszowane wybory prezydenckie. Kolejne w 2017 i 2018 roku w reakcji na znaczne podwyżki cen, wynikające z przedsięwziętego przez rząd planu oszczędnościowego. I teraz 2022 rok. Iskrą zapalną było aresztowanie i śmierć Mahsy Amini. Eksperci zwracają uwagę na różnicę między protestami z poprzednich lat a obecną sytuacją. Wcześniej decyzję władz o metodzie radzenia sobie z ruchami społecznymi miał poprzedzać pewien moment „przeczekania” i wyczucia nastrojów. Tym razem niemal natychmiast wydano rozporządzenia o pacyfikacji ruchu. Coraz więcej mówi się o proteście, który rozpoczął się we wrześniu tego roku, jako o czymś, co niesie w sobie potencjał kolejnej rewolucji. Z każdym dniem trudniej wyobrazić sobie całkowity powrót Iranu do stanu sprzed 13 września. Mahsa przemienia się w symbol czegoś znacznie większego niż można byłoby przypuszczać na początku.


Mahsy Amini nie ma coraz bardziej. Obrazy z protestów.

Na ulice miast wychodzą ludzie i gromadzą się wokół palenisk, do których podchodzą kobiety w różnym wieku, żeby wrzucić swoją chustę do ognia. Czasem tańczą i śpiewają – to też forma buntu. Wyrażają siebie i swoją niezgodę w sposób, który w wykonaniu kobiety uznany jest w ich kraju jako coś grzesznego.

Część uniwersytetów i placówek szkolnych wstrzymuje działalność. Studenci z Teheranu manifestują – symbolicznie malują dłonie czerwoną farbą i wnoszą je w górę na znak solidarności z ofiarami protestów i sprzeciwu wobec władz.

Międzynarodowe media zwracają uwagę na bezprecedensową rolę, jaką odgrywają irańskie kobiety w tym konkretnym ruchu. Podkreślana jest ich odwaga, kiedy zrywają z siebie hidżaby czy ścinają włosy w geście żałoby wobec ofiar, domagając się końca reżimu, śmierci Chomeiniego. Aktywne w protestach są nie tylko studentki, ale i uczennice szkół. Depczą obrazy przedstawiające Najwyższego Przywódcę, wykrzykują slogany, w których domagają się swoich praw. Władze o podjudzanie do buntu standardowo oskarżają Stany Zjednoczone oraz Izrael.

Kolejnymi symbolicznymi ofiarami protestów stają się dwie nastolatki – Nika Shakarami oraz Sarima Esmailzadeh – które giną w starciach ulicznych najprawdopodobniej za sprawą służb bezpieczeństwa. Rodzice dowiadują się o śmierci córek dopiero po kilku dniach. Rząd jako oficjalną przyczynę ich śmierci podaje samobójstwo poprzez skoczenie z dachu.

Do więzienia Evin – miejsca pobytu irańskich więźniów politycznych – coraz liczniej trafiają protestujący. 15 października dochodzi tam do próby przeprowadzenia buntu. W jej wyniku ginie kilku więźniów, kolejnych kilkunastu zostaje rannych.

W niedzielę, 16 października Elnaz Rekabi, irańska uczestniczka Azjatyckich Mistrzostw we Wspinaczce Sportowej w Seulu, rezygnuje z wystąpienia w hidżabie, który jest jedną z „kart przetargowych” w pozwoleniu irańskim kobietom na udział w zagranicznych wydarzeniach sportowych (niezależnie od dyscypliny). Po tym incydencie kontakt z Rekabi się urywa. Kobieta została odesłana samolotem do stolicy Iranu. Po powrocie do kraju zmuszona zostaje do oficjalnych przeprosin i specjalnie spreparowanych wyjaśnień, dlaczego „nieintencjonalnie” wystąpiła podczas zawodów bez hidżabu. Miano jej grozić odebraniem majątku rodzinnego. Najprawdopodobniej przebywa obecnie w areszcie domowym.

Protesty trwają już ponad miesiąc. Od tego czasu kilka tysięcy osób zostaje rannych, ponad dwieście ginie w zamieszkach. Palą się drogi, palą billboardy, palą się portrety Najwyższego Przywódcy. Śmierć Mahsy Amini z każdym irańskim dniem odczuwalna jest coraz bardziej. Rozbrzmiewa hasło: „Kobiety, życie, wolność”. Irańczycy krzyczą – za siebie, za rodzinę, za innych.
I tylko ta myśl: żeby starczyło im głosu, żeby starczyło sił.





Źródła:

Autor obrazu: Milad Musav. Tytuł: Women Life Freedom
Więcej prac oraz informacji o artyście można znaleźć na stronie: https://miladmusav.com/ , a także na Instagramie: https://www.instagram.com/miladmusav/

Ghobadi P., Iran: Climber Elnaz Rekabi apology was forced, source says, https://www.bbc.com/news/world-middle-east-63334212 (dostęp: 26.10.2022).
Gritten D., Iran protests: Death toll rises to 76 as crackdown intensifies - rights group, https://www.bbc.com/news/world-middle-east-63047363 (dostęp: 19.10.2022).
von Hein S., Protesty w Iranie. Władze odpowiadają przemocą i cenzurą, https://www.dw.com/pl/protesty-w-iranie-w%C5%82adze-odpowiadaj%C4%85-przemoc%C4%85-i-cenzur%C4%85/a-63211791 (dostęp: 19.10.2022).
Łojek A., Iran. Czy generacja Z obali mężczyzn, których za bardzo podniecają kobiece włosy?, https://oko.press/iran-czy-generacja-z-obali-mezczyzn-ktorych-za-bardzo-podniecaja-kobiece-wlosy/ (dostęp: 19.10.2022).
Włodek L., Iran: po śmierci pobitej przez policję obyczajową Mahso wylała się kipiąca w ludziach złość, https://oko.press/iran-po-smierci-pobitej-przez-policje-obyczajowa-mahso-wylala-sie-kipiaca-w-ludziach-zlosc/ (dostęp: 19.10.2022).
Evin prison fire: Several dead after fire at Iran's notorious detention centre, https://www.bbc.com/news/world-asia-63271817 (dostęp: 19.10.2022).

BBC News, Iran's protests and activism four weeks on from Mahsa Amini's death - BBC News, https://youtu.be/BtkQdXKKhdQ (dostęp: 19.10.2022).
Behind the News, What is going on in Iran? Protests, Revolution, Morality Police, Khamenei & The Latest News, https://www.youtube.com/watch?v=RB4KAYEB5EQ (dostęp: 19.10.2022).
DW News, Iran rises up: Can the mullahs be toppled? | To the point, https://youtu.be/htrFiXIdS0E (dostęp: 19.10.2022).
VICE News, The Biggest Women-led Protest in Iran’s History, https://youtu.be/LwDqFMnJSKg (dostęp: 19.10.2022).

Fyderek Ł, Rosiak D., Raport na dziś – 5 października 2022, https://open.spotify.com/episode/7h7kkpvEYs7DJuTLjWKY8w?si=d87104b935f64eaf (dostęp: 19.10.2022).
Grzymisławski Ł., Kłagisz M., Czy gniew irańskich kobiet doprowadzi do zmian politycznych w Islamskiej Republice Iranu?, https://open.spotify.com/episode/4nO3pyXVWN2JuOqivi4vWY?si=c3ef78af1be042bb (dostęp: 19.10.2022).

Iran International English (@IranIntl_En), https://twitter.com/IranIntl_En/status/1581720920833814529?t=9Yk5RxY2jVlNVQinixxQiw&s=19 (dostęp: 19.10.2022).