dwie jaskółki | kwartalnik

Historie wspólne. Ziemia kobiet

Spojrzenia
ja, macierz wszechświata, pani żywiołów wszystkich, praźródło wszechwieków, ja, z bóstw największa, ja, cieni podziemnych królowa, spośród niebian pierwsza, ja, której twarz obliczem jest pospólnym bogów i bogiń wszystkich, której skinienie rządzi świetlistymi sklepieniami nieba, uzdrawiającymi tchnieniami oceanów, rozpaczliwym piekieł milczeniem, ja, której jedno jedyne bóstwo cały czci świat we wielorakim kształcie, w różnym obrządku i pod różnorakim imieniem

„Metamorfozy” Apulejusz, 11.5


Na początku tej historii było ziarno. Ziarno jest małe, niezgrabne, schowane głęboko przed światem. W ciszy ziarna rośnie potencjał. Nie jest to przypadek odosobniony – ziaren jest wiele. Każde z osobna ma szansę ukazać się jako zalążek piękna, dobry plon, jeśli padnie na kawałek żyznej gleby. Gleba – Ziemia – to często pomijana, chociaż życiodajna siła, łącząca w sobie stałość pozwalającą na ukorzenienie. Wszystko się z niej rozwija i do niej umiera. Gleba kojarzy mi się z wiosną, kiedy to wszystko odradza się, wzrasta, kwitnie. Ziemia, rodząc na nowo w wiecznym cyklu, staje się matką. Ziemia jest kobietą.

Kiedy próbuję ubrać Ziemię w szaty ludzkie, staje przede mną wizerunek bogini – miękkiej, ciepłej, pełnej, płodnej, sprężystej, skupienie dobrych jakości, karmiącej pełną dobrobytu piersią wszelkie stworzenie. Pogląd mój nie pozostaje odosobniony, przynajmniej w większości przeplatających się w kulturach i ich mitologiach wizji. Z całego panteonu bóstw świata, bóstwa kobiece często (chociaż nie zawsze!) stoją obok zwykle hulaszczych, buńczucznych, żądnych władzy herosów i bogów, wysuwających się na pierwszy plan przytaczanych historii. Gdyby jednak spojrzeć nieco głębiej w każdy wyczyn, jako podpora zamieszana jest w niego kobieta. Co więcej – nie jest ona tylko biernym wsparciem. Kiedy bóstwo męskie zajęte jest staniem na piedestale jako władca, to kobiecy pierwiastek dba o ład, harmonię, spokój i dobro dla ludzkości. Wątek ten pojawia się nie tylko w społeczeństwach religijnych, okultystycznych. Swoją namacalną formę uzyskuje już w początkach historii gatunku homo sapiens, kiedy to w późnym paleolicie zaczyna kształtować się ustrój matriarchalny. Przypuszczalne jest, że wraz ze zmianą trybu życia ze zbieracko-łowieckiego na osiadły, matriarchat ujawnia się jako podłoże do wytworzenia pierwotnej formy systemów społecznych (Ziółkowski, 2008). Początkowo to kobiety zajmowały się uprawą i gospodarzeniem pozyskanych dóbr, dlatego też kultura agrarna może znacząco wiązać się z kultem władczyni natury, co również ma powiązanie z mistyfikacją płodności. Nadrzędna rola kobiety gwarantowała stabilny rozwój społeczeństwom nadrzecznym, gdzie tak duże znaczenie miała powtarzalność cykli przyrody, porządkująca i umożliwiająca łagodny wzrost cywilizacji. Oczywiście przywódcza rola kobiet nie wiązała się z mizoandrią. Mężczyźni byli znaczącymi uczestnikami życia osady, z tym, że nie pełnili funkcji decyzyjnych. Kulturę matriarchalną cechował przede wszystkim humanizm i utrzymywanie pokojowych stosunków. Sprzeciwiała się wojowniczej naturze męskiej (Musiał-Kidawa, 2017).
Wraz z rozwojem tego ustroju zaczynał upowszechniać się kult Wielkiej Matki (Magna Mater), której cechy były prawdopodobnie uosabiane początkowo w wielu postaciach związanych ze zjawiskami przyrody. Tak więc mamy tu zalążki pierwszych wierzeń monoteistycznych, gdzie w formę Boga wcielona jest Matka (natury, plemienia). Bogini ta uosabiała potencję życia, była opiekunką ziemi, plonów, była karmicielką i uzdrowicielką plemienia, rządziła cyklem życia i śmierci, panując w świecie podziemnym. (Musiał-Kidawa, 2017). Jak bywa w przypadku wielu bóstw związanych z krainą umarłych, wiązała się ona z mistycyzmem, wyższą mądrością i magią (czyż nie przypominają Wam się teraz lekcje z wielu innych mitologii?). W związku z tym bóstwa kobiece wstępujące później w wielu kulturach związane są z panowaniem nocy, księżyca, ziemi. Stąd też wywodzi się włączenie kobiety jako kapłanki w sprawy sacrum, pełniącej funkcję pomostu między światem bogów i ludzi. Co wydaje się interesujące w wielu kulturach magia wiąże się z seksualnością, a więc też z płodnością, i kolejno ze światem umarłych, co może podkreślać uosobienie zjawiska cykliczności w postaci kobiety. Zresztą kobieta sama w sobie nieodzownie związana jest fizjologicznie z cyklami natury, ze zmianą, przez co sama się nią staje. Czyni ją to bliższą naturze, z którą naturalnie współgra. Popularne powiedzenie głosi: „kobieta zmienną jest” i chociaż zwykle ma ono pejoratywny wydźwięk, to akceptacja kobiety jako zmiany, jako uosobienie reguł rządzących światem, przybliża ją tylko do Wielkiej Matki.


„W ziemi i z ziemi działa coś, co wszystko przenika, jednoczy przeszłe i przyszłe. W ziemi spoczywają umarli i oni żyjący pójdą kiedyś do ziemi. Z ziemi wyrastają powierzone jej ziarna, odradzające się same z siebie; zapewniają one byt rolnika; z niej wyrastają owoce leśne, trawy i zioła, którymi zaspakajają swój głód. Wszystko co żyje, z ziemi czerpie siłę.”

Pechuel-Lösche


W wielu kulturach rdzennych Amerykanów, czy kulturach afrykańskich, które bliższe są już czasom nam współczesnym, Matka Ziemia pojawia się nie tylko jako mit, ale jako światopogląd i składnik życia codziennego. Poszczególne części krajobrazu wskazywane są jako części jej ciała (pagórki – piersi, kości – skały, oczy – jeziora, rzeki – żyły, włosy – rośliny). To warunkowało też rodzaj uprawy roli w taki sposób, aby nie uszkodzić powłoki Wielkiej Bogini (Bulanda, 1954).

Matriarchat, mimo wielu swoich cech pozytywnych, z czasem uległ wygaszeniu, przez co rola kobiet została zmarginalizowana, a nawet zaczęły być one traktowane jako część majątku męża (Musiał-Kidawa, 2017). Mimo to, pierwiastek żeński w nowopowstających mitologiach został zachowany, rozdzielając przymioty Magna Mater na poszczególne boginie w różnych kręgach kulturowych.

Jeszcze za czasów Babilonii można wskazać kult bogini-matki Astarty, która była żeńskim bóstwem miłości, płodności, życia i śmierci. Narracja ta zostaje zachowana w postaci innych bogiń w różnych częściach świata, nie ogranicza się do jednego obszaru geograficzno-kulturowego. W przypadku Azteków Quetzalcoatla również wcielenie Wielkiej Matki sprawowało podobne funkcje co babilońska Astarta. Symbolizowała ona ziemię, dawczynię życia, jak również pożerającą to, co pogrzebane – to jej Aztekowie składali krwawe ofiary z części ciała ludzi. Bardzo interesująca okazuje się tu postać węża, który przypisany był do wizerunku obu tych bogiń, jak i do wielu innych, częstokroć pełniąc funkcję symbolu cykliczności i nieskończoności. Jeśli wejdziemy w ten temat nieco głębiej, możemy potraktować postać Maryi jako pierwiastka starych wierzeń. W końcu ona też jest matką ludzkości, przy której wizerunku również występuje wąż – co prawda deptany, ale….

Kult bogiń zachował się też w klasycznej kulturze Hellady, Rzymu, mitologii egipskiej, japońskiej, chińskiej, nordyckiej, wierzeniach Słowian i obecny jest do tej pory w hinduizmie. Każda z zawartych w wierzeniach postaci żeńskich przechowuje wspomnienie, cząstkę dawnych wierzeń. Nawet jeśli chciano przedstawić postać kobiecą w sposób nacechowany negatywnie, przez panujące wierzenia czy ustrój, to zachowywała ona w części dawne jakości. Władające magią, wieszczące baby jagi czy czarownice, Lilith z żydowskiego folkloru, to kobiety, które budziły postrach swoją niezależnością od mężczyzn, samodzielnością, aktywnością i dostępem do tajemnej wiedzy i świata nadprzyrodzonego.

Oczywiście możemy również przytoczyć wiele pozytywnych cech, które zostały zachowane w boginiach różnych kultur. I tak w mitologii greckiej, oprócz bogiń zasiadających na Olimpie, które były już bliższe odbiciu ówczesnych ludzi, możemy wyróżnić: Eos – bogini jutrzenki, sprawującą opiekę nad naturalnym porządkiem dnia i cyklicznością wschodzenia Słońca, Selene – bogini księżyca, opiekunka praktyk magicznych i zdrowia, Eirene – bogini pokoju, bogactwa i czarów WIOSNY. Strzegła ładu między ludźmi a rytmem natury. Hekate również sprawowała pieczę nad czarami i magią, rozdrożami, ciemnościami i widmami. Klasycznym przykładem może być również mit o Demeter i Korze, zamykający w sobie opis cykliczności zmian w następujących po sobie porach roku. Na terenie Rzymu funkcjonowała dalej grupa bóstw greckich, tyle że pod nowymi imionami. Tak na przykład czczono Dianę (Artemidę) – bogini łowów, przyrody i księżyca, która może być też utożsamiana ze słowiańską Dziewanną. W mitologii Słowian również można wyróżnić inne postaci – jak Żywia, która związana była z kultem życia, przechodzeniem poszczególnych jego faz od młodości do późnej starości, czy też Mati Syra Ziemia, która była jednym z najstarszych i najważniejszych bóstw. Bogini matka, istota mądra, świadoma, prorocza, wiecznie żyzna, żywotna, rozrodcza i sprawiedliwa. Z kolei w wierzeniach germańskich czczono Matkę Ziemię Nerthus, która wiązana była z wszelką siła stwórczą. Poza nią występują tu Disy, Norny, Fylgie i Walkirie. Ważną dla tego kręgu kulturowego Boginią jest też Freja, mająca wysoką pozycję w panteonie bóstw i własną siedzibę w niebiosach, która była skłonna słuchać ludzkich próśb. Oprócz swojej walecznej natury, cechowała się umiejętnością wieszczenia (Chomik, 2018). Zwracając się jednak na powrót w stronę Bliskiego Wschodu, możemy zajrzeć do mitologii egipskiej, gdzie odnajdziemy kolejne wcielenie Wielkiej Macierzy, prabogini, opiekunki ludzkości – Hathor, czy też szerzej znaną Izydę – odzwierciedlenie piękna, dobroci, płodności, dobrej matki. W hinduizmie lokalne bóstwa kobiece uznawane są ze personifikacje Wielkiej Bogini lub oddają jej liczne aspekty, działając w obrębie różnych kategorii życia. Oprócz boginek stojących u boku swoich mężów, jak Lakszmi (odpowiadająca za bogactwo, szczęście, piękno i urodzaj oraz wszystko, co żyje i rośnie), najważniejszymi zdają się Durga czy Kal, które są aspektami Bogini Dewi. Boginie te, mimo cech piękna i kobiecości, pozostają niezależne od mężczyzn. Durga ukazuje się jako bogini-dziewica, wychodzi poza role wyznaczone kobietom przez mężczyzn i ujawnia się jako żeńska siła stwórcza, która jest w stanie równoważyć siły dobra i zła, doprowadzając do harmonii. Kali uosabia w sobie pierwiastek bezwzględnej Matki przyrody. Jest pierwotną wojowniczką, czystą naturą i energią życiową. W jej osobie zawiera się cykliczność stworzenia. Co więcej, jeśli chodzi o hinduizm, w wielu doktrynach podkreśla się rozwijanie pierwiastka żeńskiego również w przypadku mężczyzn – jako dążenie do pełni człowieczeństwa i harmonii (Chomik, 2018).

Jak wyraźnie widać w całym tekście, prezentowane cechy przypisane boginiom nie są odrębnymi przypadkami, ale wzajemnie splatającą się całością. Można powiedzieć, że każda z kultur przyjęła za własny ten sam archetyp, dzieląc go w odrębny sposób. Pamiętajmy jednak, że cała sfera wierzeń została stworzona przez ludzi dla ludzi. Naturalnym więc jest, że to, co spotykamy w wierzeniach całego globu, staje się odbiciem naszego świata. Kształtując bogów na wzór tego, co najbliższe, czyli nas samych, stajemy przed antropomorficzną wersją obserwowanych zjawisk. Wszystkie twarze i funkcje bogiń są zatem tworem odpowiadającym postaci kobiety, która, mimo że przez wieki została zepchnięta ze swojego dawnego piedestału, intuicyjnie dostrzegana jest jako istota związana z wszelkim stworzeniem, mądrością, dobrocią i siłą.

W czasach, którymi kierują różne narracje często gubimy się w naszych sądach i wartościach. Podążając za zachwytem nad pędzącym w rozwoju światem, częstokroć omijamy płynące z naszego dziedzictwa mądrości. Należy jednak pamiętać o naszej ludzkiej kolektywnej przeszłości, która niesie ze sobą skarbiec, ukrytej w metaforze wiedzy o świecie, a przede wszystkim o nas samych. Wspierani przez zawarte w społecznych dziejach prawdy, nie pozwólmy zapomnieć sobie o sile, która cały czas drzemie głęboko w nas ukryta. Idzie wiosna, wiosna zawsze i nierozłącznie związana z cyklem życia i śmierci, z rozwojem i właśnie kobiecością. Tej wiosny odwróćmy się na chwilę w stronę przyrody, szukając w nas samych sił i jakości, które będą w nas rozkwitać, jak i tworzyć otaczającą rzeczywistość. Pamiętajmy jednak, że przymioty, które posiadamy we własny, indywidualny sposób wyróżniają nas w wielu aspektach. Delikatność też może być siłą, jeśli odpowiednio na nią spojrzymy.

Idzie wiosna. Czas, aby rodzić razem z Ziemią samą siebie na nowo – wypuszczać pąki i kwitnąć.

#girl_power



Bibliografia

Bulanda, E. (1954). Kult bogini-matki w religiach pogańskich a cześć Matki Bożej w chrześcijaństwie. Ruch Biblijny i Liturgiczny, 7(3–6).
Chomik, P. (2018). O bóstwach żeńskich w mitologii germańskiej i hinduizmie. Czasopismo Naukowe Instytutu Studiów Kobiecych, (4), 137-153.
Musiał-Kidawa, A. (2017). Od matriarchatu do patriarchatu. Zeszyty Naukowe. Organizacja i Zarządzanie/Politechnika Śląska.
Ziółkowski, A. (2008). O matriarchacie, bogini-matce i Babie Jadze, czyli najkrótsza historia ludzkości. Na marginesie książki Zygmunta Krzaka. Poznańskie Studia Teologiczne, (22), 337-342.
http://mityczne.pl/tag/wielkie-boginie/