Kwartalnik | Momenty

Najlepsze momenty w życiu

Nauka
Zamknąć się w swoich czterech ścianach, włączyć komputer, założyć słuchawki i przenieść się do świata gier komputerowych. Cudowne uczucie, kiedy można się na chwilę wyluzować, zapominając o realnym świecie. Problem zaczyna się, gdy świat wirtualny jest stawiany na piedestale, a chęć powrotu do niego wręcz trudna do opanowania.


Niecałe 2 lata temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wpisała uzależnienie od gier komputerowych i internetu na listę chorób psychicznych. Okazuje się, że nałóg ten jest dość powszechny (choć trudny do zauważenia) w społeczeństwie. Na 3000 badanych amerykańskich dzieci aż 9% jest uzależniona od gier komputerowych. W Polsce mamy obecnie około 16 milionów graczy. Szacuje się, że problem uzależnienia dotyka prawie 200 tysięcy Polaków i liczby te z roku na rok rosną. 

Niepotrzebne zagranie?
Wśród niektórych krąży opinia, że gry są głównymi podejrzanymi, jeśli chodzi o brutalne i agresywne zachowania. Nie bierze się pod uwagę częstych braków w wychowaniu dziecka czy poświęcania mu zbyt małej ilości czasu. Człowiek, który nie może zdobyć uwagi rówieśników, sięga po gry komputerowe. Nałóg, który jeszcze w latach 80. ubiegłego wieku prawie nie istniał, dziś zaliczany jest do choroby psychicznej. Czy słusznie? 

Jednym z hitów polskiego internetu jest filmik, gdzie dziennikarka pyta się młodego człowieka, co będzie robił w Sylwestra. Odpowiedź każdy zna. Film ten, choć budzi dużo radości, pokazuje poniekąd, kim jest człowiek uzależniony. Myśląc o kimś takim, mamy obraz nieco zaniedbanego chłopaka, który ma problem z nawiązywaniem relacji społecznych i jest chorobliwie nieśmiały. Grając, traci kontakt z otoczeniem. Zachowanie to absorbuje go. Przestaje się liczyć rodzina, hobby. Człowiek ten jest zaabsorbowany komputerowym światem, a gdy zostaje z niego przymusowo wyciągnięty, staje się agresywny. Uzależnienie od gier komputerowych, mimo że jest uzależnieniem behawioralnym (polegającym na ciągłym powtarzaniu danej czynności - w tym przypadku grania), niczym nie różni się od uzależnienia od alkoholu czy papierosów. W chwili, gdy uzależniony nie ma możliwości wykonywania danej czynności, oblewa się potem, staje się sfrustrowany. Czasami mogą pojawić się problemy zdrowotne takie, jak ból głowy. 

Leczenie od najmłodszych lat
Największą grupą osób uzależnionych (o dziwo!) nie są wcale dzieci, ale dorośli. To osoby w wieku od 18 do 35 lat. Najczęściej mężczyźni. Sam proces leczenia nałogu jest trudny i wymaga dużo samozaparcia. Uzależnienie od gier leczy się tak samo, jak inne nałogi behawioralne - seksoholizm czy pracoholizm. Istnieją trzy metody leczenia: psychoterapia uzależnień (zespół złożony ze specjalistów stara się uzmysłowić pacjentowi wagę jego uzależnienia), grupy samopomocowe (“Cześć, jestem Grzesiek. Nie grałem od 2 dni”) i farmakoterapia (leczenie lekami).

Problem jest o tyle poważny, że w Wielkiej Brytanii zdecydowano się otworzyć specjalne kliniki dla osób uzależnionych od gier komputerowych. Korea Południowa poszła o krok dalej i zdecydowała się zakazać gier internetowych od północy do 6 rano dla osób poniżej 16. roku życia. We Francji z kolei w 2018 roku wprowadzono całkowity zakaz używania urządzeń elektronicznych w szkołach.

Co jeszcze czyha na studenta?
Studia to najpiękniejszy moment w życiu. Czasami trzeba go nieco ubarwić, a czasem sięgnąć po środki, które pozwolą dalej studiować - energetyki i kawę. Każdy, kto choć raz musiał zerwać noc dla nauki, od razu zrozumie dobrodziejstwo płynące z kofeiny. Alkohol, papierosy i narkotyki znają wszyscy. Ich szkodliwość jest wpajana nam niemalże od najmłodszych lat. Z drugiej strony o szkodliwości kofeiny nie mówi się prawie nic. To przecież jeden z głównych składników diety studentów!

Kofeina jest nie tylko w kawie i energetykach, ale też w coca-coli, czekoladzie i herbacie. W naturalny sposób odhamowuje mózg, poprzez przeciwdziałanie wpływowi adenozyny, tym samym pobudza ośrodkowy układ nerwowy. Kofeina zaczyna wchłaniać się po 6-8 minutach po spożyciu, a maksymalne działanie osiąga po około 40-45 minutach. Jak wykazały liczne badania, studenci spożywają kofeinę najczęściej w późnych godzinach wieczornych i popołudniowych. Jej stosowanie niesie też negatywny wpływ na organizm. Mimo że praktycznie nie można jej przedawkować, można się od niej uzależnić. Żeby tego nie zrobić, zaleca się picie maksymalnie 3 filiżanek (nie kubków!) kawy dziennie. Efektem odstawienia może być ból głowy, kołatanie serca, ogólne zmęczenie i rozdrażnienie. 

Studencie! Jeśli zauważysz, że zachowanie twojego kolegi (albo koleżanki) posiada wszystkie symptomy uzależnienia od kofeiny czy gier komputerowych, nie bądź bierny! Działaj! Wyjście na spacer albo dobrą pizzę powinno rozwiązać wszelkie problemy. Jeśli nie pomoże, skontaktuj się z lekarzem lub farmaceutą, gdyż nawet kawa i gry niewłaściwie stosowane, poważnie szkodzą wszystkim w jego/jej otoczeniu! Przecież szkoda tracić najlepszych momentów w życiu.