zjedli nam gofry | kwartalnik

Nostalgia

Twory
Każdy dzień wygląda tak samo
W pogoni za kimś kim nigdy się nie stanę
Rozdaję swoje ostatnie talenty za darmo

Chcę wrócić do tych czasów
Kiedy terminy dla nas nie istniały
A noce były pełne letnich romansów

Dziś bezskutecznie próbuję złapać chwile
Szukając ich wśród skrawków karteczek
Donikąd przechodząc mile

Dziś dawny obraz siebie idealizuję
Wychodzę kredką za linie
I posypkę cierpienia z lodów zlizuję

Chyba pora rzucić grę pozorów
Trójkąt nigdy nie zmieści się do otworu
na kółko nawet bez wyraźnego powodu