Kwartalnik | Zbiory

Sztuka tworzenia list zadań

Lifestyle
Z każdym rokiem naszego życia przychodzi więcej obowiązków. Coraz więcej musimy pamiętać. Na studiach zaczynamy odczuwać pierwsze początki dorosłego życia. Często studiujemy też w innym mieście, niż się wychowaliśmy i teraz to my musimy zadbać o, chociażby czyste ubrania. Do tego dochodzą obowiązki związane z uczelnią, nauka, projekty. Tutaj z pomocą uporządkowania tego dorosłego chaosu mogą przyjść listy zadań. Jak z nich korzystać, aby wyciągnąć jak najwięcej?

Teoretycznie wydaje nam się, że nie ma nic trudnego w stworzeniu takiej listy. Bierzemy kartkę papieru lub otwieramy aplikację notatki w telefonie i piszemy co mamy zrobić, i już. Owszem, to jest takie proste. Jednak pojawia się parę tricków i zasad, które mogą sprawić, że taka lista będzie bardziej pomocna. 

Zaczniemy od samego początku stworzenia listy. Bierzemy kartkę, telefon lub inne narzędzie gdzie chcemy utrwalić ww. listę. Zapisujemy wszystko, co wpadnie nam do głowy, każde zadanie, o którym musimy pamiętać. Prawdopodobnie na początku lista będzie składać się z ogólnikowych rzeczy, jak na przykład napisanie pracy licencjackiej czy też wykonanie projektu zaliczeniowego lub, odbiegając od studiów, poprawienie kondycji. Na tym etapie nie ma to znaczenie czy nasze punkty będą bardziej lub mniej sprecyzowane. To ma być tylko wstępny zarys.  

Gdy już sporządzimy listę, zabieramy się za tak zwane rozbijanie zadań. Powiedzmy, że w naszej liście znalazł się punkt: Poprawić kondycję. Teraz rozbijamy go na mniejsze cele, może to być używanie schodów zamiast windy, roweru zamiast komunikacji miejskiej, treningi kardio oraz wiele innych. W ten sposób patrząc na listę, łatwiej będzie nam wykonać dane zadanie. Nie będzie aż tak przytłaczające. Mając podane konkretne zadania, wiadomo, od czego zacząć. Jesteśmy w stanie chętniej je wykonać, niż gdy punkt jest zbyt ogólny. 

Przydatne może być też ustalanie priorytetu kolejnych zadań. Najpierw najlepiej wykonać te, które są dla nas najważniejsze. Warto pamiętać o tym, że nie we wszystkim będziemy mogli dać z siebie 100 procent. Byłoby to bardzo wyczerpujące i szybko by zniechęciło. Przypisanie zadaniom skali ważności ułatwi umieszczenie ich pod względem kolejności. Można też na początku umieścić te “najcięższe” i bardziej pracochłonne, ponieważ gdy od nich zaczniemy, to reszta nie będzie już takim problem, a my będziemy mieć satysfakcję oraz ulgę, że czekają nas już tylko łatwiejsze. 

Dobrym krokiem w tworzeniu takiej listy będzie spojrzenia na nią pod względem realnego czasu, w jakim zrobimy daną rzecz. Każdy osobny cel będzie wymagał innego nakładu czasowego. Gdy ustalimy, ile go potrzebujemy na konkretne zadanie, łatwiej też będzie umieścić je w naszym dniu. Dodatkowo dobrze jest skorzystać z pomocy minutnika i założyć przykładowo, że poświęcamy godzinę na zrobienie czegoś i w tym momencie staramy się skupić na tej jednej rzeczy bez rozpraszania naszej uwagi. Czasami zdarza się, że coś, co moglibyśmy zrobić w przykładową godzinę, wykonujemy przez 4.  Przydatna jest też metoda pomodoro, gdzie rozkładamy naszą pracę na 25-minutowe sesje, po czym robimy 5-minutową przerwę na zrobienie herbaty czy wyprostowanie nóg. 

Dla osób, które do wszystkiego podchodzą perfekcyjnie, ważne będzie też skupienie się na konkretnych celach, które są po drodze, niż na końcowym efekcie. Jeśli będziemy chcieli być w stanie przebiec 10 km to bez satysfakcji z przebiegnięcia 2 km, ciężko będzie osiągnąć ten cel. Przyjemność powinna płynąć też z całego procesu, który doprowadzi nas do celu. 

Gdy masz już gotową listę, możesz zacząć działać. Pamiętaj, że nikt nie będzie Cię z niej rozliczać, ma być ona dla Ciebie pomocą. Jednego dnia może nie uda się zrobić wszystkiego, co zaplanowałeś, jednak nie ma w tym nic złego. Będzie to cenna informacja, żeby następnym razem dać na listę mniej rzeczy.  Zadania, których nie zrobiłeś, przenieś na inny dzień.  

Gotowe. Twoja osobista lista zadań skończona. Możesz teraz zabrać się za jej wykonanie. Stworzenie listy nie jest więc niczym trudnym, jednak trzeba pamiętać o paru krokach, które ułatwią korzystanie z niej. Moim pierwszym punktem dzisiejszej listy było napisanie tego artykułu, a jaki jest twój?