Wracam do siebie, ale tym razem nikt już nie czeka
Lekkie ciarki na karku.
Wiatr przez okno się wkrada.
Z ust nie słychać już żartu.
Śmiać się na głos nie wypada.
Noc zakwita.
I niczym biegnące łanie, wedrę się w ciebie.
Moja czułość rozkwita.
Jak widok zza okna, tak twarz ci rozlewa.
Nagle szybki oddech.
Przedział samotnie, otaczam myślami.
Dwa spojrzenia.
Tak marzeń od dawna, już nie ma między nami.
Wiatr przez okno się wkrada.
Z ust nie słychać już żartu.
Śmiać się na głos nie wypada.
Noc zakwita.
I niczym biegnące łanie, wedrę się w ciebie.
Moja czułość rozkwita.
Jak widok zza okna, tak twarz ci rozlewa.
Nagle szybki oddech.
Przedział samotnie, otaczam myślami.
Dwa spojrzenia.
Tak marzeń od dawna, już nie ma między nami.
Grafika: Sandra Jaborska