Kwartalniki | Reakcje

Make fashion great again

W wyniku ciągłego zapotrzebowania społeczeństwa na konsumowanie dóbr i usług swoją potęgę zbudował przemysł modowy. Można śmiało powiedzieć, że wyrósł on z naszych dążeń do zaspokojenia własnych potrzeb, zarówno tych faktycznych, jak i pozornych. Beauty imperia oraz sektory odzieżowe odgrywają obecnie kluczową rolę na arenie światowego rynku. Szacuje się, że do 2025 r. wartość tej branży będzie wynosić 2,6 bilionów dolarów. Taki stan rzeczy nie powinien nas zaskakiwać, bowiem oddziałujące na wyobraźnie reklamy oraz zerkające z nich modelki, na których każda rzecz wygląda (nad wyraz!) dobrze, potrafią skutecznie do nas przemówić. Dodając do tego obniżkę -50%, hurtowo zaopatrujemy się w ubrania, bo taka okazja przecież zdarza się rzadko! W taki oto sposób napędza się machina konsumowania, a wraz z nią zmieniają się trendy w użytkowaniu ubrań.

Fast fashion 
Branża modowa bazuje w głównej mierze na modelu biznesowym nastawionym na szybki i jednocześnie duży zysk. Jest to obecnie big business, napędzany nami naszymi pragnieniami, który, jak się okazuje, potrafi też łatwo manipulować naszymi potrzebami. Często nasze zakupowe podboje kończą się niezliczoną ilością rzeczy zalegających w szafie, w których zdołaliśmy się ledwo raz zaprezentować światu. Jak widać sektor odzieżowy ma nas ogromny wpływ, jednak jego funkcjonowanie pociąga za sobą nie tylko konsekwencje społeczne i indywidualne, ale też ekologiczne, gdyż w znacznym stopniu przyczynia się on do degradacji naszej planety. Kupując ubrania rzadko myślimy o tym, że ich produkcja nie jest obojętna środowisku. Przyznajmy sami, że większość z nas przed zakupem kolejnej pary butów nie zastanawia się nad tym, z czego są one wykonane. Zrzucanie odpowiedzialności jedynie na producentów ciuchów byłoby jednak dużym błędem, gdyż wina leży zarówno po stronie producentów, jak i konsumentów. 

Wedle danych podawanych przez ONZ produkcja ubrań jest odpowiedzialna za 10 procent emisji dwutlenku węgla, który przyczynia się do ocieplenia klimatu. W skali roku jest to 1,2 miliarda ton CO2. Biorąc pod uwagę stan w jakim znajduje się nasza planeta, ograniczenie emisji szkodliwych substancji do atmosfery powinno być opatrzone priorytetem najwyżej rangi. Zmiany w atmosferze wywoływane przez produkcję odzieży to jedynie wierzchołek góry lodowej, ponieważ kolejną palącą kwestia jest nadprodukcja odpadów. Aż 85 procent tekstyliów trafia na wysypiska. Dominujący wśród konsumentów model ,,weź-użyj-wyrzuć’’ przyczynia się do tego, że zaczynamy tonąć w odpadach. Są one niemal wszędzie, w rzekach, ocenach, lasach, na wysypiskach śmieci, których powierzchnia w niektórych przypadkach jest równa (a nawet pięciokrotnie większa!) powierzchni Polski! Problem stanowi ich utylizacja oraz likwidacja. Dynamiczny proces produkcji sprawia, że rynek jest przesycony ilością wyrobów odzieżowych. Szacuje się, że nawet 30% nie zostaje sprzedanych. Kupujemy również dużą ilość ciuchów w niskich cenach, po czym nie wyczerpujemy do końca ich potencjału. Koszty, które ponosimy są niewielkie, jednak cena, którą płaci środowisko staje się pomału nie do udźwignięcia.

Pranie brudów w oceanach
Czy wiesz ile wody wykorzystano do wyprodukowania jednej pary twoich ulubionych jeansów? Odpowiedź może wprawiać w osłupienie, gdyż liczba ta wynosi 7500 litrów. Zapewne pomyślałeś ,,ale jak to możliwe’’? Otóż jeansy (i jak dobrze wiesz nie tylko) produkowane są zwykle z bawełny, a do jej uprawy potrzeba dużej ilości wody. Zapewne posiadasz również w swojej kolekcji ubrań t-shirty z tego materiału, a to już kolejne 2600 litrów zużytej wody. Roczny bilans oscyluje na 79 miliardów sześciennych wody wykorzystanej do produkcji i przetwórstwa bawełny. Taka ilość wystarczy by zaspokoić potrzeby 110 milionów ludzi, którzy cierpią na brak dostępu do niej. Branża mody to drugi pod względem zapotrzebowania na zasoby wodne sektor. To jeszcze nie koniec! Problemy natury ekologicznej lubią się mnożyć. Kolejnym z nich jest zanieczyszczanie wód. Tworzywa sztuczne, takie jak między innymi poliester, nylon czy akryl, z których produkowana jest odzież w skutek prania trafiają do kanalizacji, która transmituje je do oczyszczalni. Stamtąd wraz z prądem dryfują one po rzekach i oceanach. Skażenie zasobów wodnych dokonuje się także poprzez proces farbowania odzieży, z której pozostałości wylewa się nigdzie indziej jak do rowów, strumieni i rzek. Tak oto powstała mieszanka skażeń trafia prosto do przewodów pokarmowych organizmów żyjących w wodzie, a następnie, jeśli jesteś fanem owoców morza, również i do twojego. 

Co zrobić by nie wypaść z ... obiegu? 
W obliczu zatrważających statystyk oraz bicia na alarm specjalistów do spraw klimatu na reakcje wielkich koncernów modowych nie trzeba było długo czekać. Giganci tej branży sami przyznają, że kluczowe jest osiągnięcie równowagi pomiędzy technologiami produkcyjnymi a ochroną środowiska. By móc uczynić produkcję tekstyliów mniej szkodliwą, branża modowa coraz chętniej podejmuje działania mające na celu wdrażanie idei zrównoważonego przemysłu opartego o wykorzystanie materiałów odnawialnych. Jednym ze sposobów, by przeciwdziałać niszczycielskiej sile, która wiedzie ludzkość ku katastrofie klimatycznej, jest stworzenie gospodarki o obiegu zamkniętym. Co to oznacza? Jest to model opierający się na ekonomii cyrkularnej, dzięki któremu można nadać odzieży ,,drugie życie’’. Wykorzystane ciuchy zamiast stać się odpadem mają szansę ponownie wrócić do obiegu.  Zrównoważona produkcja rozpoczyna się już na etapie projektowania odzieży i obejmuje wszystkie etapy życia produktu. Wdrażane są rozwiązania redukujące ilość szkodliwych substancji wytwarzanych w procesie produkcji oraz zmniejszenie wykorzystywanej energii i zasobów. Zwiększenie wartości produktów służy recyklingowi. Przy zaawansowanym rozwoju technologii produkcyjnych wdrażanie tego typu rozwiązań nie jest problemem. Za jeden z przykładów ekologicznych praktyk podejmowanych przez wielkie koncerny może służyć marka Adidas, która wykorzystuje odpady z oceanów do produkcji butów, przy czym zachowuje ich wysoką jakość. Producent Converse, najbardziej kultowych trampek na świecie, które z pewnością większość z nas posiada w swojej szafie, również podjął się wyprodukowania ekologicznej kolekcji o nazwie Renew Canvas. Buty zrobione w stu procentach z płótna z recyklingowanego poliestru, wytworzonego ze zużytych plastikowych butelek w żaden sposób nie odbiegają pod względem jakościowym oraz estetycznym od klasycznego modelu. Szereg producentów odzieży, które chcą uczynić swą produkcję bardziej eko zasilają już takie międzynarodowe przedsiębiorstwa jak Wrangler, Timberland, Jack Wolfskin czy koncern LPP, który jest właścicielem marek takich jak Reserved, House, Cropp, Mohito oraz Sinsay.  Firmy decydują się również na ograniczenie ilości wykorzystywanego do produkcji opakowań plastiku, czego najlepszym przykładem jest sklep internetowy Zalando. Spółka ta zobowiązała się do wymiany materiałów, które służą do pakowania produktów z kategorii beauty na materiały pochodzące w stu procentach z recyclingu. Co to oznacza dla naszej planety? Szacuje się, że dzięki temu zużycie plastiku zmaleje o 9,5 kilograma rocznie. Dodatkowo ta strategia przekłada się również na redukcję emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Z racji tego, że Zalando kojarzy nam się przede wszystkim z darmową wysyłką ciuchów, te również należy w coś zapakować. Do tego spółka postanowiła wykorzystać tworzywo pochodzące w 80 procentach z recyclingu, co pozwala ograniczyć produkcję CO2 do 40 procent na kilogram. Tego typu przykłady strategii ochrony klimatu oraz środowiska są coraz częstsze. Moda na bycie eko udziela się również markom high-fashion, które równie dynamicznie jak marki komercyjnie reagują na rzucone przez matkę ziemię wyzwanie. W trosce o środowisko i los zwierząt projektanci domów mody takich jak Giorgio Armani, Tommy Hilfiger, Calvin Klein, Hugo Boss czy Stella McCartney zrezygnowali z produkcji futer, które również wbrew panującym mitom (nie jest prawdą, że produkcja futer naturalnych jest mniej szkodliwa niż futer sztucznych!) zostawiają po sobie toksyczne ślady, a przede wszystkim są przyczyną bezsensownego cierpienia zwierzaków. Do ekologicznej gry wkraczają również nowi innowatorzy, którzy opracowują produkcję ubrań w pełni bazującą na materiałach z odzysku, tworząc przy tym nowe rodzaje tkanin. Na szczególną uwagę zasługują tacy gracze jak Pure Waste, Patagonia, Nudie Jeans, Kings of Indigo, TOMS, Fllipa K czy Ragwear. Większość z tych marek widnieje w bazie Fundacji Kupuj Odpowiedzialnie. Jeśli natomiast planujesz wiosenne odświeżenie swojej garderoby, (rzecz jasna kierując się przy tym troską o planetę! ;-)) część z nich możesz odnaleźć na stronie Zalando. 

Green is the new black 
By zawrócić kierunek dominujących obecnie trendów i stworzyć system, w którym zamiast odpadów dominować będą surowce, niezbędne jest gruntowne przekształcenie wzorów produkcji, sprzedaży oraz konsumpcji odzieży. Należy dążyć do tego by fast fashion stał się bardziej slow. O ile jesteśmy gotowi na takie zmiany od strony technologicznej, nadal należy pracować nad świadomością konsumentów oraz marek odzieżowych by móc efektywnie korzystać z zasobów odnawialnych. Każda strona musi ponieść swego rodzaju koszty, są one jednak nieporównywalnie mniejsze niż koszty, które może wywołać katastrofa klimatyczna. Idealną sytuacją byłaby ta, w której zamiast prześcigać się w tym, która z marek modowych wyprodukuje oryginalniejsze, lepiej sprzedające się ubrania, koncerny w pełni skupiłby się na pracy nad oryginalnością oraz innowacyjnością metod produkcji, które byłyby przyjaźniejsze naszej planecie. Choć wizja ta wydaje się być utopijna, jest ona jak najbardziej realna. Jak widać zmierzamy do niej małymi krokami. Być może w ślad wymienionych wyżej marek pójdzie jeszcze więcej koncernów, dzięki czemu produkcja odzieży będzie zgodna z normami etycznymi i wymaganiami ekologicznymi, zaś my jako konsumenci zaczniemy rozważniej podchodzić do kwesti zaopatrywania się w produkty upolowane na sezonowych obniżkach.

https://www.ekologia.pl/kobieta/moda/nadchodzi-moda-na-ekologie,23605.html
https://simplicite.pl/ekologiczna-moda-wiarygodne-certyfikaty-i-marki-przyjazne-srodowisku/
https://businessinsider.com.pl/finanse/handel/jak-branza-modowa-wplywa-na-nasza-planete/0scnbrb
https://www.greeneuropeanjournal.eu/nosic-czy-nie-nosic-szybka-moda-i-jej-koszt-dla-srodowiska/
https://zwierciadlo.pl/moda-i-uroda/ekologia-w-modzie-liczy-sie-kazdy-gest