Kwartalnik | Granice

Nie taki wirus straszny jak go malują?

Wyobraźnia na samą myśl o wybuchu pandemii większości z nas podsuwa apokaliptyczne wizje, w których wyimaginowane, mrożące krew w żyłach istoty, pragną unicestwienia gatunku ludzkiego. Zazwyczaj to wszystko za sprawą niezwykle złośliwego patogenu wywołującego zagrożenie biologiczne, którego skutkiem są anormalne zachowania organizmów nim dotkniętych. Popkultura przyzwyczaiła nas do obrazów przepełnionych grozą, napięciem, krwią oraz ofiarami. Jakież ogromne było nasze zdziwienie, gdy wraz z wybuchem epidemii sars-cov-2 okazało się, że walka z pandemią to tak naprawdę walka z niewidzialnym wrogiem i jakże mocne musiało być również rozczarowanie osób, które wpatrywały plagi zombie. Oczywiście ostatnie zdanie należy potraktować z dużym przymrużeniem oka, jednak niewątpliwe kultura popularna w znacznym stopniu ukształtowała nasze myślenie na temat zagrożeń epidemiologicznych i to właśnie o tym będzie ten artykuł.

Zacznijmy od początku
Kultura popularna jest przepełniona wątkami epidemiologicznymi. Nie ma w tym nic dziwnego, bowiem motyw ten przyciąga wielu odbiorców. Czemu jednak tak wiele miejsca w popkulturze poświęcono tematyce epidemii chorób zakaźnych? Skąd właściwie wzięło się zainteresowanie tym tematem w sferze, jaką jest kultura popularna i dlatego cieszy się on tak dużą popularnością? Zacznijmy od początku. Choroby towarzyszyły ludzkości od zarania dziejów. Można powiedzieć, iż jest to nieodłączny element ludzkiej egzystencji, z tą różnicą, że w okresie zbieracko-łowieckim, gdy początkowo ludzie wiedli koczowniczy tryb życia, nie istniało pojęcie choroby zakaźnej, ponieważ sposób, w jaki oni funkcjonowali, uniemożliwiał rozprzestrzenianie się epidemii. Wiele zmieniło się wraz ze zmianą trybu życia na osiadły. Ludzie zaczęli skupiać się w coraz większych grupach, co zapewniało drobnoustrojom chorobotwórczym idealne warunki do rozwoju. Przyglądając się historii ludzkości, można zauważyć, iż od tego momentu stała się ona przepełniona chorobami, które przez wieki były główną przyczyną zgonów. Zakażenia hiszpanką, cholerą dziesiątkowały ludzi. Taki stan rzeczy trwał przez bardzo długi okres. Przełom nastąpił  wraz z nadejściem XX wieku, gdy zaczęły maleć wskaźniki śmiertelności. Nastąpiło to wskutek przełomowych odkryć medycznych, a także w wyniku polepszenia się warunków higienicznych. Sytuacja ta nie trwała jednak zbyt długo, lata 80. XX wieku ugasiły optymizm związany z zahamowaniem rozprzestrzeniania się chorób zakaźnych, bowiem wybuchy wtedy nowe epidemie chorób takich jak HIV/AIDS czy legionelloza. Zaczęły pojawiać się nowe szczepy chorób i jak się okazało, wedle epidemiologów było to naturalną konsekwencją takich czynników jak m.in.: zacieśnienie się międzynarodowych stosunków gospodarczych, wzrost przemieszczania się komunikacją miejską, coraz częstsze korzystanie z klimatyzacji oraz globalny wzrost temperatury powietrza. To wszystko sprawiło, że choroby mogły swobodnie rozprzestrzeniać się z kontynentu na kontynent, przez co zwiększyła się skala problemu. O ile wcześniej ogniska chorób zakaźnych były skoncentrowane w jednym miejscu, to dziś wskutek globalizacji i jej następstw może powstać ich coraz więcej (co doskonale widać w przypadku koronawirusa). Wraz z nasileniem się problemów epidemiologicznych, zaczął konstytuować się dyskurs związany z tematyką chorób zakaźnych. Główną rolę w jego kształtowaniu odegrała zmiana sposobu przekazywania wiedzy naukowej przez instytucje epidemiologiczne, które zaczęły nawiązywać współpracę z dziennikarzami. Środowisko dziennikarskie odegrało niebagatelną rolę w procesie kształtowania się tego dyskursu, bowiem książki i artykuły redaktorów takich jak Richard Preston oraz Laurie Garrett stały się inspiracją dla twórców działających w sferze popkultury.

Wizje epidemii oczami popkultury 
Tematyka pandemii od lat 90. XX wieku zaczęła coraz częściej występować w kulturze popularnej. Dziś już nie co do tego wątpliwości, że jest ona przepełniona motywem epidemii. Dzieła o tej tematyce nie ograniczają się jedynie do przedstawiania już znanych wszystkim postaci zombie. Utworu popkultury o tematyce chorób zakaźnych charakteryzuje wbrew pozorom złożoność oraz różnorodność wątków, często o zabarwieniu egzystencjalistycznym. Ukazują one niejednokrotnie, jak funkcjonował świat przed i po epidemii, dając tym samym wgląd w pewne uniwersalne prawdy wedle których funkcjonuje świat. Przedstawiają również zagrożenia, o których jest mowa w literaturze naukowej, często przeplatane są one z wątkami technologicznymi, w których rozwój nowych narzędzi technologicznych jest przyczyną wybuchu ogniska epidemii. Do tego typu dzieł możemy zaliczyć Contagion – Epidemia strachu- amerykański thriller science-fiction z 2011 roku, w reżyserii Stevena Spielberga jest oparty na książce niemieckiego socjologa Ulricha Becka pt. Społeczeństwo ryzyka, w której opisuje on zagrożenia, z jakimi musi się mierzyć się epoka nowoczesności. Fabuła filmu skupia się natomiast na śmiertelnym wirusie przenoszonym drogą powietrzną, który po zainfekowaniu ofiary w przeciągu kilku dni doprowadza do jej śmierci. Zadaniem naukowców z całego jest znalezienie szczepionki. W filmie nie ujrzymy zbyt wiele spektakularnych efektów specjalnych, albowiem reżyser stara się zachować realizm sytuacji, tzn. ukazać to, co może się wydarzyć, gdy wybuchnie epidemia. Dziś w dobie koronawirusa nauczeni doświadczeniem nie musimy sobie tego wyobrażać, jednak film warto obejrzeć choćby ze względu na obsadę aktorską, w skład której wchodzą m.in.: Gwyneth Paltrow, Kate Winslet, Matt Damon i Marion Cotillard. Doskonałą propozycją zwolenników gatunku science fiction może być film 12 małp z 1995 roku, na podstawie którego w 2015 roku nakręcono serial, o tej samej nazwie. Fabuła filmu rozgrywa się w roku 2035, kiedy to nieznany wirus dziesiątkuje ludzkość, wskutek czego tylko 1% populacji zdołała przeżyć. Jeden z więźniów niejaki James Cole zostaje oddelegowany do przeszłości do roku 1996 w celu uzyskania informacji o zabójczym patogenie. Niestety wskutek pomyłki trafia do roku 1990 i zostaje aresztowany. Jednym z kluczowych wątków w filmie jest ogólnoświatowy spisek, za sprawą, którego wybuchło ognisko wirusa. W tym przypadku powstanie śmiercionośnego patogenu to wypadkowa połączenia nauki oraz technologii, za sprawą, których doszło do depopulacji. Brzmi jak dobre kino dla zwolenników teorii spiskowych, ale warto zobaczyć go również ze względu na Brada Pitta oraz Bruce'a Willisa, którzy grają w nim główne role. 

Motyw epidemii w serialach
Dyskurs chorób zakaźnych składa się nie tylko z samych filmów. Wątek epidemii ma również swoje miejsce w serialach, grach, a nawet piosenkach. Do najsłynniejszych seriali, w których występuje motyw pandemii i które bez problemu odnajdziesz na netflixie, należy między innymi Van Helsing. Ta propozycja jest zdecydowanym strzałem w dziesiątkę dla osób, które uwielbiają opowieści o wampirach, zombiakach i innych żądnych ludzkiej krwii stworach. Serial opowiada o losach kobiety, której misją jest ocalenie ludzkości przed plagą wampirów, która sprawuje władzę nad światem. Co ciekawe, jego akcja rozgrywa się w 2019 roku, dzięki czemu serial zachowuje swego rodzaju realizm. W dobie koronawirusa czyż nie brzmi nieco intrygująco? Kolejną propozycją dla serialomaniaków jest serial Helix, w którym pojawia się wiele naukowych wątków, bowiem opowiada on o grupie naukowców, którzy podejrzewają, iż niebawem wybuchnie epidemia, która zdziesiątkuje ludzkość. Wskutek patogenu powstałego w laboratorium osoby nim zakażone uzyskują nadnaturalną moc. Zadaniem naukowców będzie powstrzymać wirusa, będzie ono jednak nieco utrudnione, aby dowiedzieć się, dlaczego warto odwiedzić platformę Netflix. Wśród propozycji nie mogło zabraknąć oczywiście klasyka, czyli serialu The Walking Dead, który zapewne większości kojarzy się z apokalipsą zombie. Jeśli jeszcze go nie obejrzałeś, to warto nadrobić zaległości. Fabuła TWD opowiada o grupie ludzi, którzy walczą o przetrwanie w świecie opanowanym przez te potwory. Aby przeżyć, muszą oni uciekać i zmagać się wieloma trudnymi wyzwaniami, które stoją na ich drodze. 

Trojan to niejedyny wirus w komputerze 
Do tej pory wirus w kontekście komputera kojarzył się tylko ze złośliwym trojanem? Nic bardziej mylnego. Jak już zostało wcześniej wspomniane świat gier komputerowych, również nie pozostał obojętny wobec chętnie wykorzystywanego przez filmowców motywu pandemii. Szczególną sławą cieszą się takie tytuły gier jak Plague Inc. oraz Resident Evil. W pierwszej z nich zadaniem gracza jest utworzenie patogenu chorobotwórczego i... rozprzestrzenienie wirusa, doprowadzając tym samym ludzkość do zagłady. Co ciekawe, w dobie koronawirusa gra ta zaczęła cieszyć się jeszcze większym zainteresowaniem, przez co rząd Chin podjął decyzję o wycofaniu jej ze sklepów na tamtejszym rynku. W wielowątkowej grze Resident Evil fabuła skupia się wokół wirusa, który zamienia ludzi i zwierzęta w zoombie. Gra ta jest prawdziwym światowym hitem, wydawana była seriami, które sprzedały się łącznie w liczbie 50 mln egzemplarzy. Na jej podstawie powstały również filmy oraz komiksy. 

Koronawirusowe rapowanie 
Zmierzając ku podsumowaniu, warto wspomnieć o motywie epidemii w piosenkach. Ogromną popularnością w ostatnich miesiącach cieszył się hot16challenge2. Inicjatywa pochodząca od raperów zyskała rozgłos w całym kraju, bowiem udział w niej wzięli wokaliści różnych nurtów muzycznych, youtuberzy, aktorzy czy też politycy. W całej akcji chodziło o ,,zarapowanie” 16 zwrotek stworzonych w przeciągu 72 godzin od nominacji oraz przekazanie środków pieniężnych na walkę z koronawirusem. Częstym motywem w tekstach gorących szesnastek była epidemia sars-cov-2 i funkcjonowanie w świecie ogarniętym pandemią. Oficjalnie akcja jaką było hot16challenge2 została zakończona. Dzięki niej zebrano 4 miliony złotych na walkę z koronawirusem. Za tę kwotę zakupiono między innymi 7 karetek, 7 urządzeń do dezynfekcji, a także rękawiczki, maseczki, przyłbice oraz kombinezony. 
Jak widać, motyw pandemii jest wszechobecny w kulturze popularnej. Stanowi on ogromną inspirację dla twórców, bowiem nie brakuje go w filmach, serialach oraz grach. Mimo, iż niejednokrotnie pandemia w popkulturze kojarzona jest z plagą rządnych krwii zombie, jest ona również częstym motywem w utworach z gatunku science-fiction. Dziś w dobie koronawirusa w szczególności sięgamy po tego typu dzieła, co wydaje się być całkowicie naturalnym odruchem. Dzięki temu jesteśmy w stanie bardziej zrozumieć zaistniałą sytuację oraz zaadaptować się do obecnie panujących warunków. 

Jeśli ten temat cię zaciekawił po więcej informacji możesz sięgnąć tutaj: 
Afeltowicz Łukasz, Wróblewski Michał. 2018. Epidemie, nowoczesność i apokalipsa zombie. Motyw chorób zakaźnych w kulturze popularnej jako wyraz lęków społecznych w Kultura Współczesna 2(101)
Natomiast więcej serialowych propozycji znajdziesz tu: 
https://serialomaniak.pl/artykul/top-seriale-o-koncu-ludzkosci-seriale-postapo-epidemie/2