Kwartalnik | Granice

Ciemna strona coachingu

Coaching jest na językach ludzi już od dobrych kilku lat. Coraz częściej w księgarniach spotykamy się z literaturą na ten temat, a także potrafimy znaleźć mnóstwo artykułów czy filmików na youtubie i podobnych portalach. Czy mimo to informacje, jakie możemy łatwo znaleźć, są prawdziwe i w ogóle sprawdzone? A może kupujemy przysłowiowego kota w worku?

Coaching jest procesem szkolenia, który dzięki stawianiu odpowiednich pytań, pomaga pojedynczym osobom lub organizacjom rozwijać się, zwiększać efektywności i osiągać cele. Zadaniem coachingu nie jest nauka, a pomoc przy jej realizacji. Odpowiednio zadane pytania mają na celu pobudzić do myślenia, ukierunkować na dany cel i optymalizację swoich działań.

Zagrożenia dla coachingu
W Polsce często coaching jest krytykowany. Recenzenci nie rozumieją, że w profesjonalnym coachingu nie posługuje się manipulacją ani technikami wpływu, a klient nie jest do niczego zmuszany, ani też nie realizuje ukrytych celów coacha. W tej dziedzinie, tak jak w każdej innej, są możliwe błędy i nadużycia, mimo szczerych chęci. Intencje to jednak nie wszystko. Coach, będąc nieświadomy swoich działań, może budzić psychologicznie i relacyjnie “demony” u klienta, a także u siebie. Pod pojęciem demonów określa się między innymi doradzanie klientowi i uzależnienie go od siebie, a także przeniesienie emocji czy różne oblicza bezradności coacha wobec postaw klienta. Demonami są również traumy, które są w umiejętny sposób wzbudzane lub przypomniane podczas sesji.

Piramida 
Innym zagrożeniem dla rozwoju coachingu w Polsce jest zjawisko określane jako “wypieranie mocnego pieniądza przez słaby”. Miernie przygotowany coach lub coach-manipulator może wypierać z rynku profesjonalnych coachów, którzy zamiast obiecywać gruszki na wierzbie, proponuje długotrwały trening, eksperymentowanie oraz poszukiwanie rozwiązań nierzadko pełnych wzlotów i upadków.

Paradoksem współczesnych mitingów i szkoleń oferujących „błyskawiczne” zmiany jest networking, czyli uczenie przez tzw. trenerów rozwoju innych, niedoświadczonych trenerów rozwoju. Pomysł polega na opanowaniu kilku trików, dzięki którym młodzi poczują sprawczość i powielą prezentowany przez „guru” model. Nauczę cię jak uczyć innych, lecz przede wszystkim, jak sprzedawać uczenie. W ten sposób powstaje typowa piramida, na szczycie, której znajduje się ów „guru” i tylko on. Trener uczy się, jak uczyć innych stosowania trików, by ci uwierzyli w cudowną metodę i zechcieli się uczyć, jak uczyć innych, gdyż uczenie to świetny biznes. Błędne koło, ale skuteczne.

Cud w trzy dni
Wielu trenerów obiecuje klientom błyskawiczną zmianę, czyli tak zwany cud w trzy dni. Odnalezienie szczęścia w dni siedem, a całkowitą zmianę jakości życia w miesiąc, bardziej ostrożni - w sto dni. Gdy zmiana nie następuje, oczywiście winny staje się ten, kto jej nie doświadcza, gdyż zbyt mało się starał, nie wierzył, nie przykładał się do zadań lub ćwiczeń i tak w nieskończoność. Tymczasem człowiek jest istotą znacznie bardziej złożoną niż program komputerowy, który da się udoskonalić lub po prostu zrestartować.

Nie każdy trening rozwoju jest coachingiem. Słowo „coaching” i kryjąca się za nim obietnica skuteczności zostało uogólnione przez dziesiątki osób, które skupiły się na osobistym zysku, który zamierzają czerpać bez względu na zasady i etykę coachingu, dopóki utrzymuje się trend wysokiej popularności wszelkiego rodzaju treningów rozwoju.

Szczęście od zaraz
Podobnie rzecz się ma z „cudownymi technikami osiągania szczęścia” lub „zwiększaniem efektywności sprzedaży”, „kreowaniem własnego wizerunku” i podobnymi terminami, pod którymi kryją się zwykłe nadużycia. O ich popularności decyduje niekiedy naiwność odbiorców, a czasem zestaw technik manipulacyjnych, którym łatwo ulec, gdyż skrywają nadzieję na zmianę. Tego rodzaju pseudo-coachingi planuje się często jako wydarzenia medialne, mające na celu głównie napędzanie sprzedaży kolejnych modułów „cudownych technik osiągania szczęścia”.

Ich skuteczność oparta jest na iluzji skuteczności i dziecięcej chęci oddania kontroli nad własnym życiem innej osobie, wyjątkowemu trenerowi, osobie, która „wie lepiej”. Tym samym siła coachingu oparta na osobistym zaangażowaniu i pracy na rzecz własnej efektywności przeradza się w jego karykaturę – oddanie odpowiedzialności w ręce guru, który ma nadzwyczajne umiejętności zmieniania ludzi i ich losów. Tego rodzaju coachingi realizują raczej religijne potrzeby niż treningowe czy terapeutyczne.

Coaching obojętnie czy dotyczy spraw typowo zawodowych, czy utrzymania dobrej wagi, wtedy jest skuteczny, gdy przebiega według sportowych reguł. Sam coaching narodził się w sporcie i jest on oparty na długotrwałym treningu, a co za tym idzie na konsekwencji, niezbędnej dyscyplinie i podejmowaniu wielu niełatwych prób, a także decyzji. Kto tego nie rozumie – sprzedaje iluzje, a kupujący zyskuje jedynie rozczarowanie.

Literatura:
Coaching. Zestaw narzędzi Maciej Bennewicz, Anna Prelewicz
Źródła
https://skutecznycoaching.pl/coaching-mentoring-doradztwo-trening/
https://coachingdao.pl
https://www.youtube.com/watch?v=z-v-Kxik_g0