pogoda dla odważnych | kwartalnik

Tatrzańskie eksploracje zimową porą

Spojrzenia
Góry od wieków oczarowują nas swoją monumentalnością, aurą niedostępności, a także rozmaitymi kształtami. Szczyty obserwowane z kilku perspektyw, nie tylko pasjonatów i uważnych turystów, z każdej z nich będą prezentowały się zgoła inaczej. Magia gór może być skryta w słonecznej poświacie wyglądającej zza horyzontu. Niekiedy dotknie nas dokuczliwie mroźnym podmuchem listopadowego wiatru, innym razem uwiedzie ciszą, wyswobadzając od nieustających i zgiełkliwych bodźców metropolii. 

Wędrówki letnie rokrocznie przyciągają tysiące turystów: doświadczonych i niewprawnych, odważnych i brawurowych, a także roztropnych i lekkomyślnych. Wyprawy zimowe wymagają już znacznie większego przygotowania, zarówno pod względem ekwipunku, jak i umiejętności posługiwania się posiadanym wyposażeniem (np. wtedy, gdy wyrusza się w wyższe góry i konieczne staje się użycie raków i czekana, a także lawinowego ABC). Dla wielu ludzi jednak, okazałe sylwetki gór spowite białym, śnieżnym puchem, stanowią niezrównaną okoliczność do eksploracji. Od czego więc zacząć zimową przygodę, gdy na liście odwiedzonych destynacji widnieje jedynie spacer nad Morskim Okiem?


Kopieniec Wielki


Kopieniec Wielki, wbrew swojej wzniosłej nazwie, jest niewysokim szczytem mierzącym 1328 metrów n.p.m. Usytuowany w niedalekiej odległości od Zakopanego, ze względu na roztaczającą się panoramę stanowi niepospolity punkt widokowy. Latem jest łatwo dostępny również dla rodziców spacerujących z małymi dziećmi. Na szczyt dostać się można trzema wariantami. Pierwszym z nich jest trasa z Jaszczurówki (dzielnica Zakopanego) przez urokliwie położoną Polanę Olczyską, a następnie Polanę Kopieniec. Wybierając szlak z Kuźnic należy udać się na położoną w leśnym gąszczu Nosalową Przełęcz, później zejść niżej łagodną ścieżką na Polanę Olczyską, a stamtąd tak samo jak w pierwszym wariancie wędrujemy na usytuowaną tuż pod szczytem Polanę Kopieniec. Zwieńczeniem wyprawy jest osiągnięcie szczytu Kopieńca Wielkiego, skąd rozpościera się niezwykła panorama na Tatry znajdujące się po stronie słowackiej (m.in. Lodowy Szczyt i Łomnicę, czyli drugi najwyższy szczyt Tatr) oraz Tatry Polskie (szczyty otaczające Halę Gąsienicową). Trzecim i najkrótszym wariantem z powyższych jest wyjście z Toporowej Cyrhli, gdzie leśną ścieżką docieramy bezpośrednio na Polanę Kopieniec. Z pewnością będzie to błoga wędrówka dla osób, które chcą przeżyć zimową, tatrzańską wyprawę, zarazem nie udając się w dalekie rejony tamtejszych gór. 


Hala Stoły w Dolinie Kościeliskiej 


Dolina Kościeliska jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Tatrach. Słynie z wielu wąwozów i jaskiń, z których wyjątkowo częstymi wizytami szczycą się Wąwóz Kraków oraz Jaskinia Mylna. Zlokalizowana tuż nad popularną doliną Hala Stoły, stanowi jednak rzadko odwiedzany przez turystów cel (choć całość podejścia z niej nie zajmie dłużej niż 1,5 godziny). Wynika to zapewne z niewielkiej znajomości topografii Tatr wśród wędrowców rozpoczynających tatrzańską przygodę, a także z częstej nieświadomości jej istnienia. Z tego względu trasa ta będzie idealną propozycją dla osób, które na szlaku chcą odnaleźć spokój z dala od gwarnego tłumu ludzi. Z Polany na Stołach rozciąga się widok na Tatry Zachodnie (dostrzec można stamtąd Giewont, a także rozległy masyw Ciemniaka – jednego ze szczytów Czerwonych Wierchów, szczególnie urokliwych jesienną porą). Niegdyś na polanie znajdowały się liczne szałasy, dziś dostrzec możemy jedynie trzy z nich, które oficjalnie wpisane zostały do rejestru zabytków. Ze względu na brak dalszego oznakowania, Hala Stoły jest ostatnim punktem wycieczki w tamtejszych rejonach, a droga powrotna wiedzie znów do Doliny Kościeliskiej. 


Grześ


Grześ jest szczytem liczącym 1653 metry n.p.m. Jego niewątpliwym atutem jest rozległa panorama polskiej oraz słowackiej części Tatr Zachodnich (możemy stamtąd dostrzec masyw Rohaczy, Wołowiec, a także Starorobociański Wierch czy Bystrą). Bazą startową do osiągnięcia celu jest Siwa Polana, skąd podążamy na słynną Polanę Chochołowską (znaną z corocznych wycieczek turystów na tamtejsze urokliwe pola krokusowe). W dolinie również znajduje się schronisko, gdzie można odpocząć i zgromadzić siły do dalszej wędrówki, a także spróbować specjałów takich jak np. „Deser Chochołowski”. Dalsza wyprawa żółtym szlakiem od schroniska na szczyt, zimową porą nie powinna zająć dłużej niż 2 godziny. Po minięciu lasu, wąską ścieżką w otoczeniu krzewów kosodrzewiny kroczy się na kopułę szczytową Grzesia. Bardziej doświadczeni turyści często przedłużają trasę również o Rakoń i Wołowiec. 


Z Hali Gąsienicowej na Kasprowy Wierch 


Ostatnią z propozycji jest wycieczka na Kasprowy Wierch z Hali Gąsienicowej. Schronisko „Murowaniec” i jego okolice należą do jednych z najczęściej odwiedzanych miejsc w Polskich Tatrach. Rozpościerające się widoki na wielokształtne szczyty z królującym nad doliną stożkowatym Kościelcem (zwanym również Polskim Matternhornem) zachwycają o każdej porze roku. Po wyjściu na Halę Gąsienicową z Kuźnic, kierując się żółtym szlakiem należy podejść pod dolną stację wyciągu. Następnie zimowym wariantem szlaku — wzdłuż trasy narciarskiej — podążamy bardziej stromym terenem, by po około godzinnym podejściu osiągnąć Suchą Przełęcz (usytuowana tuż pod szczytem Kasprowego). Stamtąd w parę chwil zdobywamy wierzchołek, podziwiając bajkowe widoki na cztery strony świata. Zakładany czas przejścia trasy od schroniska do szczytu wynosi około 1 godziny i 30 minut. Wybierając się w góry zimą, trzeba jednak pamiętać o tym, że orientacyjny czas w zależności od warunków pogodowych może się znacznie wydłużyć. Kasprowy Wierch jest jednym z popularniejszych szczytów Polskich Tatr, na co wpływ ma znajdująca się tam kolej linowa. Dzięki niej szczyt ten jest łatwo dostępnym punktem dla wszystkich zmagających się z problemami zdrowotnymi, uniemożliwiającymi długie i mozolne wędrówki. Dla osób zmęczonych po dalekich wyprawach jest to także możliwość na szybki powrót do Kuźnic. Na szczycie Kasprowego znajduje się również Wysokogórskie Obserwatorium Meteorologiczne, które jest najwyżej położonym budynkiem w Polsce. 

Warto wiedzieć, że trasy na Grzesia oraz Kasprowy Wierch są znacznie bardziej wymagające kondycyjnie, niż dwie pierwsze zaproponowane destynacje. Zimą niezwykle istotne jest sprawdzanie prognozy pogody, a także zagrożenia lawinowego przed wyjściem w góry (Dostępne na stronie TOPR). Koniecznie należy zaopatrzyć się w raczki lub raki, gdyż mogą się one okazać niezbędne nawet na prostszych podejściach. Wśród spakowanego ekwipunku powinna znaleźć się latarka czołowa (zimą dzień jest znacznie krótszy) oraz termos z ciepłą herbatą. 

Ze względu na zagrożenie lawinowe, Tatrzański Park Narodowy na okres zimowy zamyka część szlaków: m.in szlak z Doliny Strążyskiej na Giewont, czy z Doliny Pięciu Stawów Polskich do Morskiego Oka przez Świstówkę Roztocką. Aktualne informację o zamkniętych szlakach, a także o panujących warunkach można sprawdzić na stronie internetowej TPN. Na stronie TOPR można również skorzystać z kamer internetowych na których ujrzymy widok na Tatry z najczęściej odwiedzanych miejsc w tamtejszych górach.
Życzymy miłego i w szczególności bezpiecznego wędrowania po najpiękniejszym Parku Narodowym w Polsce, w zimowej scenerii!