pogoda dla odważnych | kwartalnik

[wypadła mi z rąk]

Twory
wypadła mi z rąk
porcelana

mała
cienka
mym życiem zalana

spadła z rąk
pełnych trwogi
i wpadła prosto
pod obce nogi

upadłam jak ona
krucha
nietrwała
blada
i łzami gorzkimi zalana

upadłam wpadając
pod czasu nogi
a czas jest
lekarstwem
na wszystkie trwogi

upadłam by stłuc się
i później poskładać
by porcelanę
jak puzzle układać

upadłam by podnieść
duszę z podłogi
by otrzeć ją z łez
i zabrać ci z drogi