Nauki chemiczne i inżynieria chemiczna
Kemio
Tu jesteś! Widzę cię przez te gęste opary. To miejsce, w którym magia staje się rzeczywistością. Każda mała fiolka, każda probówka i każda ampułka mogą albo dać ci wszystko, czego potrzebujesz, albo cię unicestwić. Władający magią chemii mieszkańcy Cognipolis spotykają się właśnie w tym miejscu, aby uczyć się istotnych dla naszego świata rozwiązań. Jestem Marg i pracuję tu od bardzo niedawna, ale jestem pewna, że będę dobrą przewodniczką. W głębi budynku znajduje się wiele drzwi. Jedne prowadzą do Sali Ceramicznej, w środku, której kolejni adepci odkrywają działanie skomplikowanych instrumentów, przyrządów i materiałów. Trafiają się wśród nich również artyści. Łączenie zaawansowanej magii chemicznej z natchnionym kunsztem zawsze wydawało mi się fascynujące.

Obok znajdziesz gabinet Rzeczy Fundamentalnych, tam nieustannie coś się dzieje. Słowo daję, że dziś rano słyszałam stamtąd kilka wybuchów. Nie, spokojnie, nie ma powodów do zmartwień, jestem pewna, że robili sobie tylko jakieś żarty.

Kawałek dalej mamy ogród zimowy, przesiadują tam głównie cognipolijczycy od paliw. A co? Myślisz, że nasze maszyny poruszają się siłą tęczy i uśmiechu? Dobre sobie. W szklarni naukowcy zajmują się wpływem wszelkiego rodzaju paliw na środowisko, chociaż oczywiście na tych mniej mu przyjaznych też muszą się znać. Nie wiem, czy zazdrościć im pracy przy kwiatach, czy jednak cieszyć się, że nie spędzać połowy dnia na wąchaniu roztworów. Jestem jednak pewna, że oni to lubią.
Dokładnie po środku budynku mamy całkiem duże pomieszczenie. Często tam wpadam, bo moja przyjaciółka Lukia… Ach, ale ty pewnie nie jesteś tutaj po to, by o niej słuchać. W dużym laboratorium adepci i nauczyciele z Kemio zajmują się technologią chemiczną. Czego tam nie ma! Połowy tych przyrządów nie potrafię nawet opisać, nie wspominając już o ich nazwie. Pewnie niedługo natkniemy się na kogoś stamtąd, bo oni często wbiegają do innych pomieszczeń i laboratoriów, ściśle z nimi współpracując. Jeśli chcesz zostać tam na dłużej, nauczysz się pewnie łączenia tych wszystkich czarodziejskich kawałków tak, żeby nic nie wybuchło. Chyba że życzysz sobie wybuchu.

Och, jest tu jeszcze jedno pomieszczenie, którego trochę się boję. Znajduje się w lochach. Adepci tamtej sztuki igrają z życiem i śmiercią, zajmując się czasem dosyć mrocznymi aspektami chemicznej magii. Wiesz, nawet u nas czasami nie jest wcale sielsko. Wtedy ci z dołu badają dowody i pomagają w ujęciu sprawcy.

Hej, już uciekasz? Jakby co, to nie wiesz, skąd masz tę przepustkę, a mnie wcale tutaj nie było. Do zobaczenia!
Kemio zza kulis
Zobacz materiały stworzone wraz ze specjalistami z Kemio i jego najbardziej aktywnymi mieszkańcami!